Myśl jak inżynier – recenzja książki wprowadzającej w TRIZ

Z wpisu dowiesz się:

  • Co to w skrócie jest TRIZ
  • Komu może się przydać
  • Czy warto zainwestować w opisywaną książkę

Znajomy z pracy zajmuje się projektowaniem elektroniki i jest rasowym wynalazcą. Tworzy różnego rodzaju machinerie. Ostatnio pochwalił mi się że przerabia dla swojego sparaliżowanego znajomego wózek inwalidzki ze sterowania palcem na sterowanie brodą. Jestem ciągle pod wrażeniem.

Stosuje on w swojej pracy reguły TRIZu i jest ich mocnym propagatorem. Nie chciałem się z nim kłócić, więc po prostu wziąłem się do nauki. Dwa tygodnie temu dostałem do ręki egzemplarz nowego wydania polskiej książki wprowadzającej do tej metodyki. Dzisiaj chciałem podzielić się moimi wrażeniami.

Razem z książką dostałem bardzo fajny plakat z Matrycą Sprzeczności, klasycznym narzędziem TRIZu.

Czym jest w ogóle ten TRIZ?

TRIZ jest metodą rozkładania złożonych problemów na czynniki pierwsze. Wprowadzaniu ich w mniej, lub bardziej złożone algorytmy. W efekcie dochodzenie do zaskakujących rozwiązań, które nie przyszły by nam do głowy.

TRIZ powstał w czasach dominacji ciężkiej mechaniki, więc jego podstawowe narzędzia skupiają się na rozwiązywaniu tego typu problemów. Jednak jest wachlarz różnych metod opracowywanych w czasach współczesnych, które odpowiadają na szereg wyzwań związanych z nowymi dziedzinami techniki i biznesu.

Autorzy

Mamy do czynienia z plejadą specjalistów związanych z tworzeniem innowacji. Nie tylko technicznych, ale też humanistycznych. Wymienię pokrótce, żeby nie zanudzić tytułami.

Sergei Ikovenko – prof. MIT i Uniwersytetu w Medford. 30 lat doświadczenia w tworzeniu innowacji.

A także: Sergey Yatsunenko, Piotr Karendał, Małgorzeata Przymusiała, Serhiy Kobyakov, Jerzy Obojski, Zakhar Vintman

Co znajdziemy w środku

Jest podzielona na trzy części. Pierwsza to informacje dotyczące różnych sposobów rozwiązywania problemów. Szczerze, nie miałem świadomości że jest ich aż tyle. Do tej pory nie widziałem tak dokładnej listy z ich analizą. Od klasycznej Burzy Mózgów, przez Model Kano, po Mapy Strategii. Tych dwóch ostatnich nie znałem. 😉

To moja ulubiona część książki. Zachęca do mocnego wgłębienia się w temat i podaje wyraźne drogowskazy. Od projektanta, przez mechanika do managera, każdy znajdzie coś dla siebie. Otwiera umysł na nową wiedzę.

Druga część książki to twarda wiedza. Dowiedziałem się jak prowadzić Analizę Funkcyjną produktów. Potem jak zbadać Łańcuch Przyczynowo-skutkowy, żeby na koniec zmniejszyć ilość potrzebnych w produkcie elementów poprzez Trimming.

Są to podstawowe umiejętności, które każdy może przyswoić. Nie potrzeba do tego tytułu inżyniera. Nie będę namawiał żebyś rzucał wszystko i zaczął siedzieć nosem w TRIZowych tabelach. Często nie ma na to czasu. Chodzi o zrozumienie zasad którymi rządzą się złożone systemy. TRIZ pozwala nam się ich nie bać. Przecież wszystko można rozłożyć na czynniki pierwsze i rozwiązać problemy po kolei. Dla mnie to jest największa wartość tej książki i samej metodyki.

Przykładowe ćwiczenie

Pusta butelka leży szyjką do dołu na banknocie. Za zadanie mamy wyciągnąć banknot, ale bez dotykania ręką butelki.

Nie miałem zbyt wielu pomysłów, ani weny na kreatywność. Miałem za to wykorzystać narzędzia TRIZ. Początkowo byłem sceptyczny, ale cholera to działa! Wymyśliłem dzięki nim dużą ilość sposobów, które potem wydały się mi oczywiście oczywiste. 🙂

  • Można dotknąć butelki przez coś
  • Obrócić szybko stół przykładając do butelki książkę!
  • Napompować balony i zablokować butelkę!
  • Wypełnić pokój ciężkim gazem żeby butelka pełna powietrza uniosła się do góry

Nie wiem jak to wygląda z waszej perspektywy, ale ja byłem pod swoim dużym wrażeniem. Te pomysły po prostu “weszły”.

Część trzecia to dodatki, ćwiczenia, przykłady rozwiązywania różnych problemów za pomocą TRIZ. Totalny klasyk, czyli 40 Zasad Wynalazczych opracowanych na podstawie analizy 400 000 patentów.

Na deser dostajemy jeszcze biografię twórcy TRIZ, Henryka Altszullera. Jest to ciekawa historia kucia innowacji w głębokiej stalinowskiej ZSRR. Tak bardzo stalinowskiej, że zaczął ją stosować w Gułagu… Możecie też zapoznać się z jego burzliwą historią tutaj.

Moja opinia

Książka nie dla każdego. Hej, jest to w końcu podręcznik algorytmicznej metodyki rozwiązywania problemów.

Z mojej strony na pewno zyskałem nowy horyzont spojrzenia na świat. Świat systemów, podsystemów i sypersystemów związanych ze sobą w ciąg przyczynowo skutkowy. Myślę że każdy inżynier po jakimś czasie zaczyna tak myśleć. Więc chyba teraz już mogę mówić “Trust me, I’m an engineer”?

Hot, or not

Książka kosztuje 140 złotych. Czy warto? Polecam. Osobom związanym z mechaniką, mechatroniką, “twardym” wzornictwem przemysłowym. Które nie interesowały się do tej pory TRIZ, albo miały bardzo ograniczony kontakt i mają ochotę się z nim zapoznać. To najtańszy sposób żeby zdobyć tą wiedzę.

To poziom podstawowy. Więc mogą się nią też zainteresować hobbiści majsterkowania, domowi wynalazcy i każdy kogo interesuje wejście w głowę doświadczonego inżyniera.

Bądźcie na bieżąco, polubcie nasz fanpage na facebooku.

Sposobał Ci się blog Delogica?Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco z nowościami!