Podstawowe błędy projektowania produktu

Jest prosty sposób żeby zepsuć wdrożenie swojego produktu i stracić duże pieniądze. Nazywamy to wejściem na Highway to Product Hell. Co do niego prowadzi? Jak się przed nim ustrzec? 🧐

Product Hell to miejsce, w którym chaos wygrywa z planowaniem. Im bardziej skomplikowany produkt, tym łatwiej się tu znaleźć. Aczkolwiek Product Hell jest spotykany nawet w prostych aplikacjach mobilnych. Panuje tutaj zupełna demokracja, wpadają w niego zarówno startupy, jak i ogromne firmy.

Highway to Product Hell

Błędy projektowania produktów

Proces prowadzący do Product Hell:

Plan produktu jest tworzony przez jedną lub kilka osób. W przypadku startupu będzie to founder albo co-ownerzy. W większej firmie grupa top managerów. Opierają się na własnych doświadczeniach i wyobrażeniach. Uważając, że mają świetny pomysł, dyskredytują potrzebę badań. Chcą szybko zobaczyć efekt. Często zdaża się, że rozwój pomysłu zaczyna być grą ego danej osoby, która koniecznie chce przepchnąć własny pomysł. To skrajnie niebezpieczna sytuacja, zwłaszcza jeśli „przepychacz” pomysłu bazuje na ekstrawersji, lub pozycji osobistej w firmie. 🕺

Częstym przypadkiem w Polsce jest szybki awans dobrych handlowców na wysokie stanowiska zarządcze. Zwykle mają średnie pojęcie o kompleksowości tworzenia użytecznego i atrakcyjnego produktu. Typowy handlowiec to ekstrawertyk i hustler nastawiony na szybki efekt, więc dobrze wpisuje się w negatywnego bohatera naszej historii. To generalizacja dla potrzeb przedstawienia problemu, więc drodzy handlowcy — nie obrażajcie się. 

Projektowanie produktu

Szybko przechodzimy z etapu pomysłu na produkt, do działania. Designerzy, elektronicy, programiści i konstruktorzy zaczynają dokładać swoje klocki. Powstają prototypy, zostaje napisany kod, zaczynają się rozmowy z potencjalnymi firmami wdrożeniowymi. Zaczynamy wydawać poważne pieniądze.

Każdy ze specjalistów tworzących produkt, ma swoje wyobrażenie na jego temat. Lepsza elektronika, lepsze technologie softwarowe, atrakcyjniejszy design. Przeciąganie liny może generować dodatkowe koszty i opóźnienia.

Nagle okazuje się, że pomysł:
➡️ Nie uwzględnił potrzeb certyfikacyjnych oczywistych dla danej branży.
➡️ Przegapił nadchodzący nowy standard technologiczny.
➡️ Został zaskoczony przez zmieniający się trend konsumencki.
➡️ Nie posiada ważnej funkcjonalności, którą posiada konkurencja.
➡️ W wymaganym przez klienta rozmiarze urządzenia nie da się zmieścić potrzebnych elementów.
➡️ Nie trafił w rynek, przez długie szlifowanie niepotrzebnych funkcji.
➡️ Był katastrofą planistyczną i nikt do końca nie wiedział co robić.

Co teraz widzą twórcy pomysłu? Zainwestowali kilkadziesiąt, kilkaset tysięcy złotych. Zostało wykonane dużo pracy, ale produkt nie zbliża się do atrakcyjności rynkowej.

Szybkie projektowanie produktu

Trzeba ratować projekt. Twórcy pomysłu zmieniają cele, założenia i technologie. Jesli już tak dużo zrobiliśmy, fajnie jakby to wykorzystać. Wystarczy troszkę zmodyfikować. Teraz zaczyna się zabawa:

➡️ Technologia nie odpowiada nowemu rynkowi.
➡️ Powstaje druciarnia z różnych elementów i technologii.
➡️ Dodanie potrzebnej funkcjonalności wpływa katastrofalnie na wydajność/wygląd.
➡️ Szczelność zaprojektowanego produktu jest zbyt mała do nowego zastosowania.
➡️ Użyte materiały nie przejdą certyfikacji w nowych warunkach
➡️ Następuje modyfikowanie designu do poziomu Frankensteina.

Zaczynasz dorabiać, kleić, szpachlować, żeby tylko dostarczyć produkt na czas. Przez czas rozumiem deadline, ale też koniec pieniędzy.

Trudno liczyć w tym przypadku na zadowolenie Twoich klientów. Czy sam byłbyś zadowolony, kiedy Twój wymarzony, niebity Passat, z przebiegiem 150 000km. Był sklejką z trzech o łącznym przebiegu półtora miliona?

Jeśli raz wkroczysz do Product Hell, bardzo trudno się z niego wydostać bez dotkliwych strat. Zwykle będziesz musiał ordynarnie „zaorać” produkt i zrobić go jeszcze raz. Może tym razem lepiej.

Błędy projektowania produktu

Wejście do Product Hell nie jest dziurą w ziemi, w którą można nagle wpaść. Jest bardzo łagodną równią pochyłą, której możesz nawet nie zauważyć.
Z jednej strony sprawia to, że jest zdradziecka, z drugiej można z niej w porę zejść.

Trzeba wyraźnie zaznaczyć. Są produkty, które można tworzyć bez większego planu. Im mniejszy i mniej skomplikowany produkt tworzysz, tym więcej luzu możesz sobie zostawić. Dodajmy, popsute produkty softwarowe z potencjałem można naprawiać, jeśli ciągle masz pieniądze. Hardwarowe trzeba zaprojektować od początku i znowu sprzedać — ale to czasem można inaczej, o czym może napiszemy.

Co robić żeby tego uniknąć? Nie robić rzeczy powyżej. O fajnym sposobie wdrażania produktów napiszemy wkrótce.

Uważajcie na Highway to Product Hell. I…

Keep Producting!

Sposobał Ci się blog Delogica?Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco z nowościami!