Plastik-biodegradowalny-eko

Biodegradowalny plastik jedyną szansą planety?

[vc_row][vc_column][vc_column_text css_animation=”none”]Dla dobra naszej planety musimy nadal używać plastiku, ale wybierać jego rodzaj świadomie. Przyszłość to nie bawełniane torby i słomki z bambusa, a biodegradowalne tworzywa sztuczne.[/vc_column_text][vc_column_text css=”.vc_custom_1541702882773{padding-top: 50px !important;}”][simple-author-box][/vc_column_text][vc_column_text css_animation=”fadeIn” css=”.vc_custom_1540515073270{padding-top: 100px !important;}”]

“It’s madness!”…”This is LIDL!”

[/vc_column_text][vc_single_image image=”3196″ img_size=”large” alignment=”center” css_animation=”fadeIn”][vc_column_text css_animation=”fadeIn”]Jakiś czas temu stałem w Lidlu oglądając stoisko z pieczywem. Nagle zbliżyła się do mnie pewna kobieta. Zobaczyłem w jej oczach że wypatrzyła sobie pyszny bochenek chleba. Wzięła zatem jednorazową plastikową rękawiczkę i zaczęła ją ubierać.

Zacząłem się temu przypatrywać z uwagą. Po dwóch minutach walki z plastikową rękawiczką udało się! Otworzyła drzwiczki szafki z chlebami. Wzięła przez tą rękawiczkę ostatni bochenek chleba z czarnuszką. Włożyła go do siatki i wyrzuciła rękawiczkę. Pomyślałem sobie “It’s madness”. Cieszę się że nie trafiłem na Spartankę. :)[/vc_column_text][vc_column_text css_animation=”fadeIn”]Dlatego bardzo ucieszyłem się gdy wczoraj Unia Europejska zakazała produkcji jednorazówek z plastiku. Bardzo dobry ruch, podpisuje się rękami i nogami. Niezależnie od tego zauważyłem pozytywny ferment społeczny w kwestii plastiku i jego chorobliwej nadkonsumpcji.[/vc_column_text][vc_column_text css_animation=”fadeIn” css=”.vc_custom_1540515066641{padding-top: 100px !important;}”]

Świat bez plastiku?

[/vc_column_text][vc_single_image image=”3197″ img_size=”large” alignment=”center” css_animation=”fadeIn”][vc_column_text css_animation=”fadeIn”]No właśnie nie za bardzo. Tworzywa sztuczne to genialny wynalazek pod względem funkcji i właściwości fizycznych. Trwały, elastyczny i tani. Nie damy rady zastąpić go drewnem, bambusem i słomkami ze słomy. Może w modnych knajpach tak, ale nie w przypadku masowej produkcji.

Wyroby z plastiku posiadają niski koszt energetyczny i małe zużycie wody w czasie produkcji. Dzisiejszy świat zmaga się nie tylko z górami śmieci, ale też z gigantyczną emisją CO2 i postępującymi niedoborami wody.

Porównajmy ekologiczną bawełnianą torbę z plastikową siatką. W przypadku gdy używamy plastikowych siatek tylko jednokrotnie, bawełniana torba dorówna im w śladzie węglowym dopiero po 170 użyciach. Dodatkowo bawełna jest bardzo spragnioną rośliną i na produkcję jednej torby zużywamy 2500 litrów wody.

Co z opakowaniami kosmetyków, chemii gosporadczej, mięsa, obudowami przedmiotów codziennego użytku? Nie sądzę że cały świat przejdzie na zero waste economy. Trzeba znaleźć rozwiązania które pogodzą potrzeby konsumentów i środowiska.[/vc_column_text][vc_column_text css_animation=”fadeIn”]Okazuje się na szczęście, że mamy kilku kandydatów którzy mogą być rozjemcami w wojnie o plastik. Zobaczmy kilka materiałów które mogą być zamiennikiem dzisiejszych niebiodegradowalnych tworzyw sztucznych.[/vc_column_text][vc_column_text css_animation=”fadeIn” css=”.vc_custom_1540515061254{padding-top: 100px !important;}”]

PLA

[/vc_column_text][vc_single_image image=”3198″ img_size=”large” alignment=”center” css_animation=”fadeIn”][vc_column_text css_animation=”fadeIn”]Poliaktyd, inaczej poli(kwas mlekowy). Wynaleziony przez firmę DuPont w 1932 w ramach eksperymentów podgrzewania kwasu mlekowego w próżni.

Jest jednym z najbardziej rozpowszechnionych tworzyw biodegradowalnych. Na pewno najbardziej znanym z powodu szerokiego zastosowania w domowych drukarkach 3D. Od dawna stosuje się go do produkcji samowchłaniających się nici chirurgicznych. Produkuje się z niego m.in. butelki i kubki.

W zależności od sposobu produkcji biodegraduje w okresie od 70 dni do 2 lat do związków analogicznych do rozkładu materii roślinnej.[/vc_column_text][vc_single_image image=”3199″ img_size=”large” alignment=”center” css_animation=”fadeIn”][vc_column_text css_animation=”fadeIn”]Produkuje się go z surowców odnawialnych takich jak mączka kukurydziana, trzcina cukrowa i innych roślin zawierających skrobie. Jego wielką zaletą jest możliwość jego zastosowania w dzisiejszych procesach produkcyjnych takich jak wtrysk wysokociśnieniowy, wytłaczanie, druk 3d. Wystarczy dostosować w ciągu dnia parametry maszyn.

Tworzywo idealne. Prawie, mamy kilka łyżek dźęgciu w tym kotle miodu. To stosunkowo drogi materiał. Surowiec do produkcji PLA musimy hodować na polach uprawnych, przez co może konkurować o zasoby z branżą spożywczą.

Jest również mniej wytrzymały mechanicznie niż najpopularniejsze tworzywo które nas na co dzień otacza – ABS (kopolimer akrylonitrylo-butadieno-styrenowy). To powoduje że jest mało popularny w świecie masowej produkcji przedmiotów codziennego użytku.[/vc_column_text][vc_column_text css_animation=”fadeIn” css=”.vc_custom_1540515054487{padding-top: 100px !important;}”]

PBAT

[/vc_column_text][vc_single_image image=”3200″ img_size=”large” alignment=”center” css_animation=”fadeIn”][vc_column_text css_animation=”fadeIn”]Tereftalan adypinianu polibutylenu. Stworzony jako zamiennik znanego nam PET, stosowanego do produkcji butelek i bardzo odpornego na biodegradacje.

Jego główną zaletą i wadą jest surowiec z którego jest produkowany. Ropa naftowa. Co prawda zużywamy do jego produkcji surowiec nieodnawialny, ale dzięki temu cena PBAT jest stosunkowo niska i nie tworzy zagrożenia konkurowania o areał uprawny z branżą spożywczą. Jest materiałem wewnętrznie nieuporządkowanym, czyli nie jest w stanie tworzyć sieci krystalicznej. Powoduje to że jest bardzo elastyczny. Wielu producentów miesza go z opisywanym wyżej PLA tworząc tworzywa o zmienionych parametrach.

Biodegraduje po około 80 dniach po zakopaniu w ziemi. Produkowane są z niego m.in. folie spożywcze, powłoki wodoodporne do papierowych kubków, jednorazowe opakowania na żywność, plastikowe torby, worki na śmieci i folie stosowane w ogrodnictwie.[/vc_column_text][vc_column_text css_animation=”fadeIn” css=”.vc_custom_1540515047734{padding-top: 100px !important;}”]

PBS

[/vc_column_text][vc_single_image image=”3201″ img_size=”large” alignment=”center” css_animation=”fadeIn”][vc_column_text css_animation=”fadeIn”]Bursztynian polibutylenu. Pierwszy raz otrzymany przez portugalskiego naukowca Agostinho Vicente Lourenço w roku 1863. Zapomniany do lat 90. XX wieku. Dzisiaj wraca do łask.

Podobnie jak PBAT jest obecnie produkowany z ropy naftowej. Jednak wielu producentów eksperymentuje ze stosowaniem kwasu bursztynowego pochodzenia naturalnego do produkcji PBS. Ulega biodegradacji po około 100 dniach po zakopaniu w ziemi. Jest rozkładany przez wiele rodzajów grzybów i bakterii do postaci wody i CO2.

Nadaje się do produkcji wytrzymałych przedmiotów codziennego użytku. PBS stosuje się do produkcji pojemników na żywność i kosmetyki, skrzyń, toreb, sztućców, talerzy, kubków, artykułów medycznych. Może rozwiązać problem zanieczyszczania mórz jako materiał do produkcji sieci rybackich. Poszukuje się sposobów jego wykorzystania w branży leśnej, budowlanej i wielu innych.

PBS jest jednym z najbardziej obiecujących biodegradowalnych tworzyw sztucznych. Ekologiczny, zjadany przez bakterie, już niedługo będzie produkowany z surowców odnawialnych. Dobry plastik. :)[/vc_column_text][vc_column_text css_animation=”fadeIn” css=”.vc_custom_1540516368687{padding-top: 100px !important;}”]

Plastic is dead, long live the plastic

[/vc_column_text][vc_single_image image=”3202″ img_size=”large” alignment=”center” css_animation=”fadeIn”][vc_column_text css_animation=”fadeIn”]Tworzywa sztuczne nie są złem samym w sobie, winne są jego niebiodegradowalne odmiany. Nie damy rady produkować wszystkiego z surowców naturalnych. Byłoby to zanacznie gorsze dla ekosystemu niż dalsze stosowanie dzisiejszych odmian plastiku. Rocznie produkujemy 300 mln ton tworzyw. Paradoksalnie przerzucając się na eko, emisje CO2 i zużycie wody wzrosłyby geometrycznie.

Nie stać na to ani nas, ani naszej planety. Żyjemy w skomplikowanych czasach, nasze działania wywołują łańcuchy przyczynowo skutkowe na które nie ma łatwych rozwiązań. Nie możemy sobie pozwolić na czarno-białe myślenie.

Musimy używać plastiku dla dobra naszej planety, ale róbmy to świadomie. Zwracajcie uwagę z czego są produkowane kupowane przez was plasticzane produkty. Szukajcie tych stworzonych z biodegradowalnych PBS, PBAT i PLA. Jeśli ich nie znajdziecie, pytajcie producentów kiedy zaczną je stosować.[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]

win win situation

Czy win-win się mi opłaca?

[vc_row][vc_column][vc_message message_box_style=”solid-icon” message_box_color=”peacoc” icon_fontawesome=”fa fa-bullhorn” css_animation=”fadeIn”]
Z tego wpisu dowiesz się:
  • Czemu w problematycznych sytuacjach warto empatyzować wbrew instynktowi?
  • Czy wedle teorii gier dążenie do sytuacji win-win faktycznie się nam opłaca?
  • Co zrobić gdy druga strona nie dzieli naszej potrzeby wzajemnego zrozumienia
[/vc_message][vc_column_text css_animation=”fadeIn” css=”.vc_custom_1538040226725{padding-top: 50px !important;}”]

Ostatnio usłyszałem zagadkę

[/vc_column_text][vc_column_text css_animation=”fadeIn” css=”.vc_custom_1538039287434{padding-top: 50px !important;}”]Poruszającą zagadkę. Przeczytajcie ją i odpowiedzcie sobie w duchu.

Jedziesz dwumiejscowym samochodem. W pewnym momencie widzisz na przystanku:

  1. Kobietę (mężczyznę) swojego życia i wiesz że to ta jedyna okazja
  2. Przyjaciela który kiedyś uratował Ci życie i zaklina Cię o szybką pomoc w bardzo istotnej sprawie
  3. Umierającą staruszkę która koniecznie potrzebuje wizyty w szpitalu
Masz tylko jedno miejsce i musisz dokonać wyboru. Komu pomożesz?

Stracić szansę na miłość życia, zawieźć naszego przyjaciela który nas kiedyś uratował, czy pozwolić umrzeć starszej kobiecie.

Ciężki wybór. Mam na szczęście idealną odpowiedź, którą podzielę się na końcu tego artykułu. ;)[/vc_column_text][vc_column_text css_animation=”fadeIn” css=”.vc_custom_1538040209534{padding-top: 50px !important;}”]

Wybieraj!

[/vc_column_text][vc_single_image image=”3104″ img_size=”large” alignment=”center” css_animation=”fadeIn”][vc_column_text css_animation=”fadeIn” css=”.vc_custom_1538039070657{padding-top: 50px !important;}”]Często mierze się z podobnymi wyzwaniami prywatnie i w pracy. Wybory w kwestii budżetowania, priorytetów, doboru materiałów, zmniejszenia kosztów. To uniwersalny temat. Zastanawiając się nad nim, czy postawieni przed zdefiniowanym wyborem realną trudnością jest:

  • Zastana sytuacja i środowisko
  • Zamknięcie w ramie narzuconego myślenia

Jeśli funkcjonujemy w demokratycznym społeczeństwie – najczęściej to drugie. We wspomnianej przeze mnie zagadce, usztywniającą ramą są słowa “Komu pomożesz”. W tym momencie ktoś inny rozdał karty i muszę grać w jego grę. W tym momencie JA chce się szybko uwolnić od podbramkowej sytuacji, więc muszę myśleć o SOBIE.

W życiu będą to słowa “Albo kumple, albo ja”, w pracy “Musimy obniżyć cenę, albo stracimy klienta”.

Wchodzimy w grę, wybieraj! Idziesz z kumplami, wybierając wolność z naderwaną relacją. Czy zostajesz w domu oglądając seriale które też w sumie lubisz, ale oddalając się od znajomych. Obniżasz już teraz niską cenę i ryzykujesz opłacalność biznesu, czy obstajesz po obecnych stawkach i ryzykujesz stratę klienta.

Można te problemy rozwiązać na zasadzie win-win. Po wejściu w temat okaże się że partnerka jest zła za to że nie wypalił ostatni wypad do teatru. Natomiast klient ma z góry określony budżet i pisze się na mniej funkcjonalności, lub tańsze opakowanie.

Brzmi prosto. Jednak emocje i poczucie oblężonej twierdzy w które łatwo wpaść nie ułatwiają sytuacji. W tym momencie władze przejmuje gadzia część mózgu, odpowiedzialna za proste instynkty. Sekret polega na wyrwaniu się z tej ramy myślenia.

Paradoksalnie wymagane jest do tego wczucie się w otaczających nas ludzi i otoczenie. Nie myślę wtedy jak JA mam sobie poradzić w obecnej sytuacji, ale jak funkcjonuje otoczenie i czy można przewrócić wszystko do góry nogami. Staram się stosować do czterech poniższych punktów.

  • Przezwyciężam odruch ataku-ucieczki
  • Wczuwam się w otoczenie
  • Badam możliwości
  • Tworzę model sytuacji win-win
[/vc_column_text][vc_column_text css_animation=”fadeIn” css=”.vc_custom_1538040197952{padding-top: 50px !important;}”]

Win-Win

[/vc_column_text][vc_single_image image=”3105″ img_size=”large” alignment=”center” onclick=”custom_link” img_link_target=”_blank” css_animation=”fadeIn” link=”https://ncase.me/trust/”][vc_column_text css_animation=”fadeIn” css=”.vc_custom_1538040108629{padding-top: 50px !important;}”]Ok, tylko czy w ogóle opłaca się tworzyć takie sytuacje z naszego prywatnego punktu widzenia? Zawsze lepiej mieć dwa cukierki niż dzielić się z innym, zwłaszcza jeśli nie jest kimś bliskim. Wspomóżmy się teorią gier.

Można zagrać w dwie gry:

  • Grę o sumie zerowej

“Grażynka, pacz somsiad znowuż innym samochodem przyjechał. Złodziej jeden.” Chodzi o przekonanie że gramy o ograniczoną pulę zasobów, a zysk sąsiada to nasza strata.

  • Grę o sumie niezerowej

Tutaj mamy sytuację gdzie obie strony podejmują wysiłek by stworzyć dodatkową wartość. W efekcie osiągnąć sytuacje win-win, a przynajmniej uniknąć lose-lose.

Świetnie przedstawia to strona The Evolution of Trust. Opiera się o prostą grę w której dwóch graczy wrzuca monetę do maszyny. Mogą grać fair, albo oszukiwać z czego czerpią szybkie korzyści. Jeśli macie dłuższą chwilę (30 min), bardzo polecam. Opowiada w tle budującą opowieść o wigilijnym rozejmie w okopach I Wojny Światowej.

W skrócie gra obraca się wokół kwestii zaufania i jego wpływu na to jaki typ ludzi zbiera więcej z puli ogólnego bogactwa.

  • W sytuacji wzajemnego zrozumienia (0% niepewności wyniku) wygrywają osoby nakierowana na współprace z ograniczonym zaufaniem. Oddadzą cios gdy ktoś je oszuka. Nazwano je Copycat.
  • Gdy następuje pewien poziom niezrozumienia (1-10% niepewności wyniku), zwyciężają osoby nastawione na współprace wybaczające drobne błędy – które uznają za pomyłki. Copykitten.
  • Kiedy poziom zaufania jest niski (10-49% niepewności wyniku), prym wiodą osoby nastawione na wykorzystanie innych. Always Cheat.

W przypadku zdominowania gry przez osoby “Copycat” i “Copykitten” gra w zasadzie nigdy nie kończy. Pula ciągle rośnie, ponieważ gracze współpracują ze sobą tworząc nową wartość. Postawę Copykitten można polecić zwłaszcza przy kontaktach z ludźmi z obcych kręgów kulturowych w których niezamierzone błędy pojawiają się często.

Natomiast w przypadku totalnego braku zaufania i wygranej Always Cheatów, po wyeliminowaniu frajerów takie osoby nie są w stanie zwiększyć wartości puli bogactwa. Okopują się na swoich pozycjach ostrzeliwując z oddali. Jest to zbieżne z głosami krytyki na temat wielu międzynarodowych korporacji. Które mają być coraz mniej zdolnymi do tworzenia nowej wartości, a jedynie korzystania z uzyskanej pozycji.

Ten eksperyment wyraźnie pokazał mi, że opłaca się dążyć do sytuacji win-win. Nie tylko na zasadzie społecznej dobroci i filantropii. Ale faktycznie w długiej perspektywie jest to bardziej opłacalne dla mnie jako jednostki.[/vc_column_text][vc_column_text css_animation=”fadeIn” css=”.vc_custom_1538040258521{padding-top: 50px !important;}”]

Czasem się nie da

[/vc_column_text][vc_single_image source=”external_link” alignment=”center” external_style=”vc_box_rounded” css_animation=”fadeIn” custom_src=”http://drive.google.com/uc?export=download&id=1IVvhQkHxbyH8p-1yyzv764JVSTQddLN7″ css=”.vc_custom_1537874707290{padding-top: 50px !important;}”][vc_column_text css_animation=”fadeIn” css=”.vc_custom_1538040001972{padding-top: 50px !important;}”]Chcemy dojść do ładu, ale druga strona wyraźnie nie podziela naszej chęci. Zdarzają się i takie sytuacje. Co wtedy? Często taka osoba będzie cechowała się agresywnym stylem komunikacji, gdzie nawet rozmowa jest rodzajem pojedynku.

Agresja z naszej strony nie doprowadzi do niczego innego niż osiedlowa napierdówa. W takim wypadku ubranie mentalnego fraku i przestawienie się na styl komunikacyjny dyplomaty zdaje się dobrym pomysłem. Unikanie mówienia o uczuciach i traktowanie innych z uprzejmą rezerwą może pomóc wypalić agresje naszego oponenta. Nie trzeba od razu wkuwać protokół dyplomatyczny. Jest za to kilka prostych reguł którymi warto się kierować:

  • Unikaj określeń osobistych, koncentruj się na problemie
  • Zostawiaj dla drugiej strony furtkę do wybrnięcia z sytuacji
  • Bądź asertywny w wyrażaniu swoich potrzeb. Nie chodzi tu o powtarzanie “nie”, ale otwartość na prośby i to że ktoś może im odmówić.
  • Dopasuj się do stylu komunikacji drugiej strony. Nie tylko w mowie, ale mimice i gestach.

To oczywiście tylko liźnięcie tego tematu, zachęcam do głębszego zapoznania się z nim. Jeśli nasze próby stworzenia sytuacji win-win nie podziałają, to zapomnijcie o wszystkim o czym pisałem. Najwyraźniej macie do czynienia z człowiekiem z rodzaju Always Cheat. Nogi w troki, albo przypomnijcie sobie niedzielne kursy karate.[/vc_column_text][vc_column_text css_animation=”fadeIn” css=”.vc_custom_1538039444056{padding-top: 50px !important;}”]Jeszcze jedno, na pewno nie możecie się doczekać idealnego rozwiązania sytuacji z zagadki.

  • Oddajesz kluczyki przyjacielowi żeby odwózł staruszkę do szpitala, sam zostajesz z kobietą życia na przystanku.

Wydaje się to teraz takie proste…

 

Dzięki za przeczytanie tego wpisu do końca, dajcie znać o swoich doświadczeniach w tym zakresie. Zapraszam także do obserwowania naszych profili social media, gdzie można znaleźć nasze przemyślenia i zmagania nad tworzeniem produktów opartych o nowoczesne technologie.:)[/vc_column_text][social-media items_align=”center”][vc_column_text css=”.vc_custom_1537876023955{padding-top: 50px !important;}”]

Więcej na temat:
Create win-win situations
How to be more diplomatic
Verbal Communication Styles and Culture
[/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]
charyzma-i-skutecznosc-1024x1024-1024x585-1024x585

Doładuj Się Wiedzą! – Charyzma i Skuteczność

Generalista czy specjalista, odwieczne pytanie. Nawet jeśli wybrałeś drugą ścieżkę, warto wiedzieć więcej.

 

Dzisiaj wybrałem 5 oglądanych przeze mnie kanałów na Youtubie na temat charyzmy i skuteczności działania. Wiele z tych filmów zmieniło moje postrzeganie codziennych problemów. Możecie z nich czerpać wysokiej klasy wiedzę na tematy jak przekonać innych do swojego zdania, jak rozmawiać z klientem, jak prowadzić wystąpienia publiczne i wiele innych.

 

The Futur

Kanał prowadzony przez Chrisa Do, oraz jego zespół. Na co dzień tworzą firmę zajmującą się strategią marek i brandingiem. Jednak niech nie zwiedzie was ich nisza. Chris jest wybornym analitykiem, rozkłada w swoich filmach zagadnienia związane z projektowaniem i prowadzeniem zespołu na czynniki pierwsze i podaje je w skondensowanej formie.

 

Charisma on Command

Mając nawet najlepsze pomysły, bez umiejętności wpływania na innych nie będziemy w stanie nikogo do nich przekonać. Nasza mowa ciała, niepewny wzrok i cichy głos mogą zaprzepaścić każdą okazję. Z drugiej strony zbytnia pewność siebie i bufonada zniechęci ludzi wokół nas równie szybko. Kanał Charisma on Command zajmuje się rozwijaniem tych umiejętności.

 

Copernicus Center for Interdisciplinary Studies

Kanał przedstawiający wykłady inicjatywy Uniwersytety Jagiellońskiego i Uniwersytetu Jana Pawła II. Zakres tematów jest niezwykle szeroki, od mocji po ewolucje i fizykę kwantową. Jest niezwykle ciekawym źródłem informacji na tematy różne. Jeśli mieszkacie w Krakowie i macie ochotę zobaczyć wykłady na żywo, odbywają się w kawiarni De Revolutionibus na ulicy Brackiej.

 

Kammel Chanel

Kammel zna się na wystąpieniach publicznych, w końcu zarabia w ten sposób od dziesięcioleci. Dzieli się swoją wiedzą i doświadczeniami na powyższym kanale. Pewny siebie, tryskający energią. Chciałbym tak przedstawiać się publicznie. 😉

 

Przeciętny Człowiek

Kanał o rozwoju osobistym, mądrym zarządzaniu czasem i zasadach skutecznego działania. Jeden z lepszych na polskim youtubie, okraszony przyjemnymi animacjami.

 

Jeśli macie inne ciekawe źródła wiedzy w tej tematyce, koniecznie się nimi podzielcie. Do zobaczenia i ładujcie się wiedzą!

historia_innowacji_prehistoria-1024x1024-1024x585-1024x585

Innowacyjność Cz.1 – Prehistoria

Innowacyjność. Prześledźmy sposoby i metody dochodzenia do rozwiązań poprzez wieki. Zacznijmy od czasów prehistorycznych i z czasem dojdźmy do nowożytności. Poza zaspokojeniem swojej ciekawości, ta wiedza może być pomocna w zrozumieniu jak działa nasz mózg, jakie rządzą nimi prawa, co mogło powodować największe odkrycia ludzkości. Myślę że jeśli chcemy tworzyć sztuczną inteligencje, która sama rozwiązuje problemy i kreuje rozwiązania to warto dowiedzieć się jak rozwiązała to natura, a potem nadbudowała ludzka cywilizacja. Zapraszam na wycieczkę tropami kreacji.
Dla niecierpliwych na dole artykułu TL;DR

 

Prehistoria – czas przypadkowych eksperymentatorów

Już w czasach prehistorycznych istnieli ludzie odpowiedzialni za odkrycia dzisiaj określane jako epokowe. Oswojenie ognia, wynalezienie koła, kamiennych narzędzi, budowa schronień. To wszystko postawiło podwaliny pod rozwój naszej cywilizacji i musiało być zapoczątkowane przez konkretnego reprezentanta naszego gatunku. Może byli to szamani, posiadający ze względu na swoją pozycję, czas i środki na poświęcanie się działalności intelektualnej. Obserwujący cykle przyrody i odkrywający sposób w jaki zwierzęta wykorzystują otoczenie dla swoich celów. A może myśliwi-zwiadowcy, których dalekie wyprawy dawały możliwość zapoznania się z różnorodnymi warunkami, zjawiskami i sposobami przeżycia. Może kobiety które wykonując długotrwałe i powtarzalne prace szukały sposobów na ich przyspieszenie.

 

Z przyczyn braku źródeł pisemnych, możemy tylko wnioskować jak odbywał się proces wynalazczy w tamtym okresie. Z jednej strony istotnym jest zrozumienie w jaki sposób zaczynaliśmy naszą wynalazczą podróż, z drugiej musimy uniknąć tworzenia niepotwierdzonych teorii.

Innowacja naszych kuzynów

 

Sposobem jaki możemy obrać w tym przypadku, dla stworzenia teoretycznych podwalin pod te rozważania, jest analiza procesów innowacyjnych wśród grup szympansów. Są one najbliżej spokrewnionymi z nami stworzeniami, o rozwoju kulturalnym analogicznym dla naszych przodków sprzed ponad 4 mln lat temu. Dodatkowo podobnie jak Homo Sapiens są zwierzętami stadnymi o skomplikowanej hierarchii grupy.

 

Badania w tym zakresie są prowadzone z dużą intensywnością od drugiej połowy XX wieku. Pomocne w tym jest istnienie 3 gatunków szympansów: Szympans Zwyczajny, Szympans Bonobo oraz Szympans z Lasu Bili. W tym Szympans Zwyczajny dzieli się na 4 podgatunki. Co ciekawe Szympans z Lasu Bili (Bili Ape) został odnaleziony w Kongo dopiero w 2004 roku i okazał się wcieleniem legendarnego wśród lokalnej ludności „zabójcy lwów”. Wyglądający jak dwumetrowa krzyżówka Goryla i Szympansa.

 

Co daje nam ta różnorodność? Możemy dzięki temu wywnioskować jaki wpływ na ich zachowanie mają warunki środowiskowe, a jaki aspekty kulturalne. Badacze rozróżniają w tym kontekście dwa źródła innowacji.

 

Innowacja środowiskowa

Wprowadzenie nowego wzoru zachowania, rozwiązania nowego problemu, odkryciem środowiskowym lub sygnałem użytym w inny sposób. Innowacja jest adaptacją do zaistniałych warunków środowiska. Powinna być stabilna przez całe życie danego osobnika. Wnioskuje się że tego typu innowacje są bardzo rzadkie.

 

Innowacja kulturalna

Do tej grupy przyjmiemy wszelkie zmiany zachowania które wynikają z kultury danej grupy. Nie są zależne od czynników środowiskowych. W tym przypadku musimy zaobserwować dwie grupy znajdujące się w tym samym typie ekosystemu, a następnie zidentyfikować różnice w ich zwyczajach. Najlepiej jeśli dotyczą one rozwiązania tego samego problemu.

 

Dryf kulturalny

U wysoko rozwiniętych organizmów, takich jak szympansy, przed zanikiem wykształconych przez jednostki zachowań chroni dryf kulturalny i umiejętność przekazywania zachowań z pokolenia na pokolenie. Najlepiej zbadane zjawiska tego typu są obserwowane dla populacji szympansów z Gór Mahale, oraz Gombe w Tanzanii Zachodniej.

 

Badania populacji szympansów z Parku Narodowego Gór Mahale zidentyfikowały wykorzystywanie liści w rytuale który przez niemal 40 lat nie był jasny. Szympansy zbliżały liście do swoich twarzy, a następnie zawijały liść i zgniatały go kciukiem. Odkrycie przyczyny nastąpiło w 1999. Zaobserwowano czarne plamki na używanych przez małpy liściach. Po zbadaniu pozostałości po okazało się że liście służą jako niejako „chusteczka” do wypluwania pasożytów.

Co ważne zachowanie występuje tylko u starszych osobników. Najmłodsze które manipulowały liśćmi były w wieku 2 lat, jednak nie używały ich w kontekście higienicznym. Następnie przez pięć lat, pomiędzy 1999 a 2004 obserwowano 11 szympansów, od okresu niemowlęctwa po wczesną młodość. Świadome używanie liści jako „chusteczek” higienicznych po raz pierwszy szacuje się na wiek zwierzęcia od 3 do 6 lat, ze średnią 4.5 lat.

 

Szympans z Lasu Bili – Bili Ape

Kolejnym zachowaniem typowym tylko dla Szympansów z Gór Mahale, jest gest obgryzania liści. Jest on używany przez samce i samice jako okazanie zainteresowania zbliżeniem seksualnym. Natomiast w stosunku do ludzi dla okazania chęci zdobycia pożywienia. Możliwe że jego geneza pochodzi od rozpoczynania tworzenia narzędzia dla zmiany tematu w sytuacji konfliktowej. Następnie z jakiegoś powodu zostało użyte w innym kontekście.

Te i inne zachowania są przykładem na występowanie dryfu kulturalnego. Umiejętność przekazania i przyswojenia innowacji w zachowaniu jest podstawową umiejętnością konieczną dla rozwoju typowego dla ludzkości. Dostosowanie się do środowiska jest obecne również wśród mniej zaawansowanych stworzeń, jednak wtedy nazwiemy to doborem ewolucyjnym, w którym środowisko eliminuje osobniki najgorzej dostosowane do otaczającego środowiska.

 

Jeśli chcemy tworzyć cywilizacje, nie możemy bazować na dostosowywaniu, ale na aktywnym poszukiwaniu rozwiązań bez których nasze podstawowe potrzeby również byłyby spełnione.

 

Działanie mózgu a innowacyjność

Możemy przyjąć że analogiczny proces odbywał się w przypadku naszych przodków. Pierwsi innowatorzy bazowali na obserwowaniu natury i przypadkowych interakcjach. Nie wiemy jak mocno różnił się sposób analizowania rzeczywistości przez humanoidy żyjące przed Homo Sapiens, ich budowa mózgu i procesy myślowe mogły odbiegać od tego jak my rozwiązujemy problemy. Jednak prawdopodobnie nie odbiegało to od wysokopoziomowej reprezentacji obecnych procesów rozwiązywania problemów. Musimy również pamiętać że fakt bycia inteligentnym Homo Sapiens, nie oznacza automatycznie że jesteśmy mistrzami innowacji. Nasz mózg nadal zawiera ośrodki „gadzie”, które łatwo przejmują władze nad naszym zachowaniem jeśli im tylko na to pozwolimy.

 

Ludzki mózg posiada dwa główne tryby reagowania na zaistniałe problemy:

 

Kreatywny (faza dywergencji)

Odpowiedzialny za zbieranie i łączenie otaczających zależności środowiskowych w możliwe wzory rozwiązań. Dominującą rolę w tym procesie odgrywa układ limbiczny naszego mózgu, który odpowiada za nasze emocje, motywacje, zachowania i pamięć długotrwałą. W czasie tego procesu uczestniczą rejony mózgu właściwe dla gatunku ludzkiego i wyższych naczelnych.

 

Wykonawczy (faza konwergencji)

Odpowiedzialny za wybór sposobu działania i jego wykonanie. W tym procesie bierze udział więcej rejonów mózgu z dużym naciskiem na rejony pierwotne jak móżdżek, pień mózgu jednak są również uzupełniane. To w tym momencie działają nasze instynkty, czy mechanizm „walki/ucieczki”. Oczywiście w naszym wypadku jest on wspierany obecnością rejonów typowych dla ludzkości, jednak schemat ich połączenia ma tutaj bardzo duże znaczenie. Zwierzęta o niższym poziomie rozwoju niż wyższe naczelne potrafią używać tylko tego sposobu analizy otoczenia.

 

Poniżej możemy zobaczyć jak to wygląda w praktyce.

 

Różnice w połączeniach neuronów dla myślenia kreatywnego i decyzyjnego. 

Jak widzimy, dzięki wyewoluowaniu naszego mózgu o dodatkowe płaty odpowiedzialne za myślenie wyższe, byliśmy w stanie zacząć patrzeć na naszą rzeczywistość w zupełnie odmienny sposób. Zamiast tylko reagować – planować i usprawniać. Pojąć pojęcia abstrakcyjne, tworzyć sztukę, narzędzia i skomplikowane systemy społeczne.

Możemy uznać że pierwszymi innowatorami wśród naszych przodków byli przedstawiciele Homo Habilis (człowieka zręcznego)  który żył 2,5-1 mln lat temu. Pojemność ich mózgów wynosiła imponujące ~750cm³, w porównaniu do 500cm³ Australopiteka. Możliwe że to wtedy nasi przodkowie opanowali umiejętność przełączania się na kreatywny tryb myślenia. Wskazuje na to tworzenie przez nich pierwszych kamiennych narzędzi, oraz gotowania żywności.

Żyli w zbiorowiskach początkowo przypominających dzisiejsze stada szympansów. Wraz ze stopniowym zwiększaniem się udziału mięsa w diecie praludzi możemy obserwować miarowe powiększanie się mózgu. Dzięki dostępowi do dużej ilości łatwo przyswajalnej energii. To znamienne dla środowiska, że zwierzęta mięsożerne są inteligentniejsze niż roślinożerne. Ich pokarm nie ucieka. Co ważne w tym momencie ukształtował się podział ról wedle płci – mężczyźni polowali na zwierzynę, kobiety oprawiały ją i zajmowały się zbieractwem. Wyraźnie wskazuje na to jaki ogromny wpływ ma innowacyjność na sposób życia i idącą za nim kulturę. Po drodze możemy zidentyfikować jeszcze Homo Erectus, Neandertalczyków i nas – Homo Sapiens.

Nie chcę żeby było to odebrane jako uszczypliwość w stosunku do wegetarian, przez wieki rośliny zostały tak mocno przekształcone przez człowieka że przy odpowiedniej diecie są w stanie dostarczyć wszystkich potrzebnych składników odżywczych.

Leniwy początek

Pierwsze narzędzia kamienne datuje się na 2 mln lat p.n.e. Ślady rolnictwa i kultur wytwórczych pojawiają się dopiero w okolicach 15 000 lat p.n.e. Oczywiście nie możemy zakładać że pomiędzy tymi odległymi datami ludzkość nie posuwała się do przodu, jednak jest to okres 2 mln lat, w tym ok 300 000 lat bytności Homo Sapiens na powierzchni Ziemi. Nie zaobserwujemy w tym czasie znaczącego postępu technologicznego.

Wskazuje to jak ważne dla rozwoju jest bazowanie na wiedzy naszych poprzedników, nie jesteśmy w stanie tworzyć nowych wzorów i odkryć a priori. Innowacja „z niczego” nie istnieje, wszystko posiada swoją genezę i jest czymś inspirowane. Nasz mózg nie potrafi wykreować koncepcji zupełnie odbiegającej od tego co znamy. Nawet twórcy wielkich światów, jak J.R.R. Tolkien, czy J.K. Rowling zawsze bazowali na istniejących mitach, podaniach i kulturze.

Równie istotna jest rola komunikacji. W czasach prehistorycznych mieliśmy do czynienia z postępującym rozwojem języka, sposobów zapisu i przekazywania wiedzy. Można uznać że te kilka milionów lat, poświęciliśmy na budowanie podstaw naszego rozwoju od zera, metodą prób i błędów. Dodatkowo w odległych i odosobnionych grupach, które nie miały możliwości dzielenia się swoimi doświadczeniami i odkryciami.

Należy wyróżnić także wysiłki w celu zrozumienia procesu kreowania nowych idei i wynalazków, mowa tutaj o metodologiach wynalazczych i nauce dzięki której możemy ująć abstrakcje w realistyczne ramy. Wiemy że oczy pierwszych filozofów zostały skierowane ku przyrodzie i próbie jej zrozumienia, tutaj wykształciły się religie które miały tłumaczyć otaczającą rzeczywistość. Pytaniem jest jak zaawansowane było myślenie tego typu wśród ludzi prehistorycznych.

Istota problemu leży w fakcie, że nie wystarczy posiadać możliwości analitycznych jak duży mózg, by zwiększyć nasze możliwości potrzebujemy współpracy, komunikacji i świadomości jak działa proces generowania idei.

Dlatego w następnej części zajmiemy się opisem rozwoju świadomości ludzkiej na temat wynalazczości i reguł jakim podlega w świecie starożytności. Pierwszym okresie w którym wielkie umysły stworzyły podwaliny schematycznej analizy i metodologii naukowego myślenia, które były kolejnym wielkim krokiem dla naszego rozwoju.

 

TL;DR

Początków ludzkiego rozwoju cywilizacyjnego należy upatrywać w czasie, gdy ich mózgi umożliwiły naszym przodkom wytworzenie dryfu kulturalnego. Opartego na innowacjach kulturalnych. Które w odróżnieniu od innowacji środowiskowych, pozwalają zachowywać nowe zachowania jednostek dla całych grup.

Umożliwia to postęp technologiczny i społeczny. Podobne mechanizmy, w bardzo prymitywnej formie odnajdujemy w życiu szympansów. Do tej pory uważamy że jedynie mózgi ludzi i człowiekowatych były i są zdolne do włączenia wyższej formy myślenia kreatywnego, dzięki wyewoluowaniu dodatkowych płatów mózgu. Dzięki temu ludzkość może przełączać się pomiędzy myśleniem kreatywnym a wykonawczym.

PSD2

Koniec Banków Jakie Znamy? – PSD2

Porozmawiajmy dziś o ziębach Darwina i PSD2.

Zamieszkujące Wyspy Galapagos niewielkie ptaki śpiewające. Opisane po raz pierwszy przez twórcę teorii ewolucjonizmu – Karola Darwina, podczas jego wyprawy na pokładzie HMS Beagle. Pojawienie się ich wspólnego przodka w nowych warunkach, spowodowało gwałtowną radiację adaptacyjną. Jest to proces, w którym grupa jednolitych organizmów rozprzestrzenia się do różnych nisz ekologicznych, przy równoczesnym różnicowaniu się cech osobniczych u potomstwa.

Kiedy pierwsza grupa zwierząt zawitała na wulkaniczne wyspy w pobliżu Ameryki Południowej, miały prawo być przerażone. Zupełnie inne środowisko, źródła pożywienia, miejsca lęgowe i ten post-apokaliptyczny krajobraz. Stare sposoby przeżycia już nie działały, trzeba było szukać nowych dróg pozwalających na przedłużenie gatunku. Jednak łączyła się z tym jedna wielka zaleta. Praktyczny brak drapieżników, które mogły zagrozić rozwojowi zięb. To dlatego miały możliwość rozprzestrzenić się na tak dużą ilość ekosystemów na dość ograniczonym terytorium.

Wyspy Galapagos branży finansowej

Co mają wspólnego zięby z branżą finansową? Zmienne środowisko. Rolę wulkanicznej wyspy odgrywa dyrektywa unijna PSD2, a brak drapieżników to Niebieski Ocean niezagospodarowanego potencjału nowych usług i modeli biznesowych. Skrót PSD2 może mówić wam niewiele. Jednak warto wiedzieć, jak może ona zmienić sektor finansowy, a w efekcie nasze życie.

PSD2 – a dokładniej Payment Service Directive, mająca na celu zwiększenia bezpieczeństwa i jakości płatności internetowych. Została zatwierdzona w roku 2014, a kraje członkowskie UE są zobligowane do jej wdrożenia w 2018-2019. Zmienia ona sposób funkcjonowania systemu bankowego i w teorii uniezależnia go od banków jako instytucji. Wprowadza dwa poziomy pośrednictwa pomiędzy użytkownikiem, a instytucją finansową.

  • PISP – Payment Initiation Service Provider. Operator który dokonuje w naszym imieniu płatności.
  • AISP – Account Information Service Provider. Operator który dysponuje danymi naszego konta.

Tworzy to sytuację analogiczną do tej obserwowanej w przypadku rynku energii. Kto inny odpowiada za przesył energii, kto inny za jej produkcje. Nie możemy być przymuszeni dzięki temu do zakupu energii elektrycznej od jednego operatora. To samo przyświeca idei omawianej dyrektywy.

Banki przestaną być hubami wokół których koncentrują się usługi finansowe, i będą zmuszone do szukania nowych nisz w gwałtownie zmieniającym się środowisku. Jednak nie będą same, teraz każdy będzie mógł skorzystać z pośrednictwa PISP i AISP i zaoferować na ich bazie dobrze zabezpieczone usługi finansowe.

Wyobraźcie sobie aplikacje mobilną Biedronka, która oferuje wam małą pożyczkę na zakupy pod koniec miesiąca. Automatycznie łącząc się z AISP zasila nasze konto. Następnie autoryzując opłatę za zakupy poprzez PISP, ściąga odpowiednia kwotę z naszego konta.

Teraz każda firma z własną bazą użytkowników, będzie mogła oferować usługi bankowe i finansowe. Ciekawy czas da sektora bankowego, ciekawe jak poradzą sobie z tym wyzwaniem. A przede wszystkim, jaka nowa wartość spłynie na nas – użytkowników.

A Wy macie już jakiś pomysł na biznes oparty na PSD2? 😉

Więcej informacji i raport opisujący możliwe scenariusze rozwoju w linku poniżej.

PSD2 raport

Doładuj się wiedzą

Doładuj Się Wiedzą! – Inżynieria

Doładuj się wiedzą już teraz, albo potem. Ale zrób to. W tym wpisie zamieszczam 5 kanałów youtube z których czerpię informacje dotyczące inżynierii, mechaniki oraz ciekawych ich zastosowań w przeszłości i dziś.

Primitive Technology

Właściciel kanału nie wypowiedział w swoich filmach jeszcze ani jednego słowa. Jednak nie jest to potrzebne. Odtwarza na naszych oczach prymitywne technologie epoki kamienia, z coraz śmielszymi próbami wejścia w wytwarzanie metali. Możemy zaobserwować, jak za pomocą błota i gałęzi tworzy rozwiązania zwiększające komfort życia w dżungli.

 

Techmoan

Opisuje głównie stare urządzenia elektroniczne. Podaje ich historię, sposób działania, na jakich standardach działały. Co najważniejsze mówi też czemu poległy. Myślę że nie zdajecie sobie sprawy, ile upadłych sposobów przesyłu danych nagromadziło się przez ostatnie dziesięciolecia. Polecam jako studium przypadku.

 

Real Engineering

Kanał poświęcony wyzwaniom szeroko rozumianej inżynierii. Możemy dowiedzieć się tam w jaki sposób rozwiązywano problemy, jak powstawały największe odkrycia w dziejach ludzkości, jak zmieniły one nasze życie i co ważne jak działają. Wszystko w przyjaznej graficznie formie i zrozumiałym języku (zakładam średnio-zaawansowaną znajomość angielskiego).

 

Great Scott!

Od czasów rozpropagowania modułów Arduino, nigdy nie mogliśmy tak łatwo przekuwać naszych projektów w funkcjonalne prototypy. Warto poznać podstawy programowania i tworzenia elektroniki, chociażby żeby być świadomym ograniczeń. Great Scott jest świetnym miejscem gdzie możemy się tego nauczyć.

 

thang010146

Niepozorny kanał z ponad 2000 działających mechanizmów! Kanał jest tworzony przez emerytowanego wietnamskiego inżyniera – Nguyen Duc Thang. Jeśli mamy do czynienia z problemem natury mechanicznej, bardzo prawdopodobne że będziemy mieć gdzieś w tym zbiorze podane rozwiązanie.

 

W ten sposób, czy inny – zdobywajcie wiedzę i korzystajcie z niej!

Masters&Robots

Relacja z konferencji Masters&Robots

Co ma wspólnego z innowacją Kopciuszek, czy słonie potrafią tańczyć, i czemu róg jednorożca to zwykle rolka papieru toaletowego. Tego wszystkiego mogliśmy dowiedzieć się na tegorocznej konferencji Masters&Robots.

 

Pierwsze wrażenia

Jeśli ktoś zna budynek warszawskiej Drukarni na ul. Mińskiej 65 to wie czego może się spodziewać. Pofabryczna otwarta przestrzeń podzielona czarnymi kotarami na poszczególne strefy. Muszę przyznać taki wystrój dodaje tajemniczości. Za to oznaczenia stref powinny zostać poprawione. Swoim zwyczajem wciskałem się wszędzie gdzie nie było jasnego zakazu, co skutkowało dwukrotnym wejściem na backstage i na zamknięte spotkanie Orange. Poza tym można było pooglądać stoiska partnerów w sali centralnej. Nie były zbyt wystawne, o tak żeby było na czym zawiesić oko w czasie przerw. Za to na każdym kroku można było oczekiwać ekspresu do wysoko kofeinowej kawy – super.

Przejdźmy do sedna

Wydarzenie główne było przeznaczone dla biznesu. Towarzyszące mu SingularityU można traktować jako forum wymiany idei. W R&M można było zauważyć ciekawą gradacje tematów.

 

Dzień pierwszy:

Od teorii innowacji prezentowanej przez akademików z Stanford i Wiednia. Historie rozwoju internetu prezentowanej przez Erica Bina współtwórce Netscape i Mosaic. Następnie procesy kreatywnego projektowania na podstawie doświadczeń z GE i Verizon. Kwestie finansowania i tworzenia startupów zostały podjęte przez inwestorów z Silicon Valley. Do tego dołączyła tematyka rozpoczynania przemian w przedsiębiorstwach, budowania społeczności i korzystania świadomie z nowych mediów.

Dzień drugi:

Zaczynamy od odpowiedzialności korporacyjnej i osobistej. Później już czyste mięso use casów digitalizacji, z branży mobile. Ale tekąze branż budowlanej – Cemex i przewozu ropy naftowej – Ascenz. Opisy digitalizacji tak ciężkich przemysłów pokazują, że słonie faktycznie potrafią tańczyć. Panel dyskusyjny z udziałem Sebastiana Kulczyka, którego z resztą można było bez większego problemu zaczepić na korytarzach.

Na koniec konferencji mieliśmy do czynienia z panelem dotyczącym przyszłości pracy, w tym nadchodzącego pokolenia „Z”.

 

Na SingularityU ton dyktowały wykłady i panele dyskusyjne na temat przyszłości. Medycyna, Security, AI, Blockchain, Finanse. Dla mnie najciekawszy wykład przedstawił Hernon Domhnail z Nokia Bell Labs. Dotyczył połączenia technologii i sztuki w kreowaniu empatycznej komunikacji. Połączenie sztuki z technologią w kooperacji z artystami różnych nurtów. Przetwarzanie ruchu ryb na muzykę w korporacyjnych laboratoriach otwierało oczy na zupełnie nowe możliwości pracy w branży technologicznej.

Na szkolenia się nie zdecydowałem, musiałbym dostać więcej zapewnień o ich jakości żeby zdecydować się na taki wydatek. Więc się na ich temat nie wypowiem. Za to zamieszczam najciekawsze, udostępnione przez organizatorów materiały:

 

Hasłem przewodnim całej imprezy była bezsprzecznie empatia. Wzajemna współpraca między ludźmi, zespołami i organizacjami. Kolaboracyjna kreatywność poparta twardymi danymi na temat jej skuteczności. Wielu prelegentów postulowało wręcz przystopowanie z ekspansją technologiczną, wykonaniem kroku w tył, i spojrzeniu na człowieka.

Dało się to zaobserwować głównie w przypadku gości z Azji. Wprost określali to jako hołdowaniu konfucjańskim tradycjom filozoficznym. Ludzie ze świata zachodu wykazują większy poziom koncentracji na technologii. Ciekawi mnie czy faktycznie jest to faktycznie reguła.

Uważam że te dwa wydarzenia dopełniały się idealnie. Dostaliśmy w jednym miejscu duże spektrum zagadnień projektowania przyszłości i poziomów ich abstrakcji. Od idei, przez procesy, po wdrożenia. Skłoniło to do przyjazdu bardzo zróżnicowane grono uczestników, których jednak łączył podobny światopogląd. Co jak wspominałem nie zdarza się zbyt często. Sprawiało to że networking miał faktyczny potencjał, nie tylko dzielenia się doświadczeniami ale nawiązywania bardzo odległych od własnej branży kontaktów.

 

Podsumowując

Obecnie najlepiej przeze mnie oceniane wydarzenie w Polsce dotyczące innowacji i technologii. Było dręczone przez parę chorób wieku dziecięcego, jednak merytoryka i różnorodność wynagrodziły to kilkukrotnie. Moim zdaniem ma szansę zostać, w najbliższym czasie jednym, z głównych wydarzeń związanych z ideami innowacyjności w Polsce. Może i Europie Środkowej. Z resztą na pewno plany organizatorów wykraczają o wiele dalej. W kolejnych edycjach mam nadzieję na jeszcze wyższy poziom wydarzenia.
Wielu na pewno odrzuciła cena. Jednak muszę przyznać że w porównaniu do zagranicznych wydarzeń była konkurencyjna. Oceniając na zimno, warto.